fbpx
Felieton

„Stworzenie, troska i odpowiedzialność”*

Jakie jest miejsce ekologii w życiu chrześcijanina, co z tego wynika i czy zaciskamy pętlę na szyi swoich dzieci – to kolejna części mojego tekstu.

Pamiętacie mój tekst sprzed tygodnia: Czy zawiązałeś już pętlę na szyi swojego dziecka?
Człowiek stworzony na obraz i podobieństwo Boga jest częścią tego stworzenia. Naszym zadaniem jest zasiedlanie i troska o świat. Kiedy czytamy, jak wyglądało życie w ogrodzie Eden, widzimy pełną harmonię i jedność. Równowagę panującą w świecie.

Została ona zniszczona, bo człowiek w swej pysze zapragnął być równy Bogu. Zaś Boży nakaz, by czynić sobie ziemię poddaną nie oznaczał już troski i odpowiedzialności, ale wyniszczenie i wykorzystywanie (1 Mż 1, 28). W drugim opisie stworzenia czytamy, że Bóg umiejscowił człowieka w ogrodzie Eden „by go uprawiał i strzegł” (1Mż 2,15). Człowiek jest więc współpracownikiem Boga w procesie kształtowania i troski za świat.

Tymczasem ludzkość pogrążona w grzechu zwraca się przeciwko środowisku. Tylko, że jest to de facto akt samobójczy. Bo skoro, jak wierzą luteranie, jesteśmy jednością ciała, ducha i duszy to znaczy, że jako część stworzenia zwracamy się także przeciwko sobie. Każde nieodpowiedzialne i niszczące zachowanie względem świata jest powolnym zaciskaniem pętli na swojej szyi.


Czy najlepszą ilustracją i potwierdzeniem tego nie jest fakt, że plastik wyrzucony do morza zjadamy wraz z rybami, a ten spalony wraz z dymem wraca do naszych płuc?

Ostatnio wyczytałem, że każdy z Polaków ma między 25% a 33% szansy na nowotwór spowodowany nie genetyką, a właśnie warunkami życia m.in. jakością jedzenia czy powietrza. Łatwo oczywiście jest zrzucić winę na tego złego Boga, trudniej dostrzec efekt własnych decyzji i wyborów.

Ja nie jestem naukowcem i ciężko jest mi opisywać te zjawiska w kategoriach naukowych. Zresztą wachlarz spraw i zagadnień związanych z tematem jest tak szeroki, że wykracza poza ramy artykułu.

Jednak wizja świata bez wody pitnej, a co za tym idzie bez prądu i jedzenia, nie jest odległa. Wizja świata pogrążonego w wojnie o zasoby naturalne i migracja na niespotykaną dotąd skalę może stać się naszym udziałem.

I powiem wam szczerze (co zresztą pewnie da się odczuć w moim tekście) nie jestem w tej sprawie optymistą. 

W sytuacji, gdy już nie tyle stoimy nad przepaścią, ale powoli do niej wpadamy skutecznie pozbywając się ostatnich zabezpieczeń, ludzkość zdaje się nie dostrzegać problemu. Politycy cynicznie kłamią, bo losy świata interesują ich co najwyżej do końca kadencji, gigantyczne korporacje liczą dolary, a my?

Wywozimy śmieci do lasu, palimy je w piecach (sam znam w Ostródzie parę adresów), usuwamy filtry z układów wydechowych, bo to tańsze niż wymiana. Wycinamy drzewa zamieniając kraj w pustynię, chociaż nie mamy zasobów wody pitnej. Trzeba wymieniać dalej?

Nikogo to jednak nie interesuje. Ludzi, którzy sprzątają w wolnym czasie, nazywa się delikatnie mówiąc „ekscentrykami”. Liczy się chwilowy niewielki zysk i święty spokój. Co nas zajmuje, to wyprzedaże w marketach, jak w jednej z brytyjskich sieci, która zamyka sklepy i wyprzedaje towar. Jak podają media, w marketach doszło do bijatyki i wyrywania sobie towaru.

Cóż, ktoś kiedyś powiedział, że galeria jest świątynią XXI wieku, a konsumpcja nowym bóstwem. Co będzie, gdy nie będzie już nic do skonsumowania?

Co my możemy zrobić? Nie od nas to zależy – powiecie. Jasne, bezpośrednio nie zmienimy polityki państw czy działań korporacji. To działania długofalowe, które można prowadzić chociażby poprzez wybory czy decyzje przy sklepowych półkach. Nie znaczy to, że nie możemy zmienić nic.

Każdy może zmienić swoje otoczenie, co wspólnie da nam zmianę całkiem dużej części świata. Współczesny patriotyzm i obrona Ojczyzny nie rozgrywa się na granicach czy w walce z taką, czy inną ideologią. Rozgrywa się ona w trosce o środowisko naturalne i staje się powoli walką o przeżycie. Nie wyrzucaj śmieci do lasu. Używaj wielorazowych toreb. Przesiądź się na rower. Inwestuj w ekologiczne źródła energii.

Rób cokolwiek.


* „Stworzenie, troska i odpowiedzialność” to Stanowisko Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego w sprawie ekologii opublikowane w kwietniu br., które przede wszystkim przypomina biblijną historię stworzenia.

O autorze / O autorce
Wojciech Płoszek

Jestem proboszczem Parafii Ewangelicko-Augsburskiej w Ostródzie. Duszpasterzem Młodzieży i Rzecznikiem Prasowym Diecezji Mazurskiej.
Mąż Adriany, ojciec Gustawa Jana. Prywatnie fan poznańskiego Lecha, pasjonat mazurskiego dziedzictwa i klasycznej męskiej elegancji.

%d bloggers like this: