Patroni ulicy żadnej

Polna, Leśna czy Słoneczna to najczęściej nadawane nazwy ulic w Polsce. Wszystkie trzy leżą również w Ostródzie lub jej sąsiedztwie. Z całą pewnością jeśli chodzi o nazwiska w czołówce plasują się: Mickiewicz, Słowacki, Piłsudski czy… Jan Paweł II, ale ja skupię się dziś na wątku bardziej lokalnym.

Wielu z nas mieszka na Stępowskiego, Mrongowiusza, Gizewiusza czy w Kajkowie. Być może niektórzy czytelnicy mieszkają na Bażyńskiego czy Kętrzyńskiego. Inni pewnie często spacerują ulicą Tetzlaffa czy skwerem Krystyny Chojnowskiej-Liskiewicz, ale są w naszym mieście postaci, które bez wątpienia (a może jednak – z powątpiewaniem?) zasługują na upamiętnienie.

Patroni ulicy żadnej.

Uznałem, że to dobra nazwa artykułu, w którym wspomnę o postaciach, które nie według mnie, ale według społeczności lokalnej, internautów, zasługują na upamiętnienie.

Zapytałem o to w jednej z grup dotyczących dawnej Ostródy. Nie powadziłem na ten temat statystyk, ale chyba najczęściej pojawiającym się nazwiskiem było…

Doktor Ryszarda Kowalska

Ryszarda Kowalska, zdjęcie z archiwum rodzinnego Macieja Kowalskiego

Urodziła się niedaleko Łodzi w 1928 roku. Koleje jej edukacji były bardzo skomplikowane. Ukończyła Liceum Ogólnokształcące w Zgierzu, dwa lata studiowała w Pradze, ale ostatecznie ukończyła uczelnię medyczną w Krakowie. Za namową swojej starszej siostry, Michaliny, rozpoczęła pracę w ostródzkim szpitalu.

Dzięki swojej ciężkiej pracy pięła się po szczeblach kariery, kończąc specjalizację z pediatrii, a potem zostając kierownikiem Przychodni Matki i Dziecka.

Ostródzianie ciepło ją wspominają, opowiadając, że wystarczyło tylko spojrzenie na pacjenta i diagnoza dr Kowalskiej była w stu procentach prawdziwa.

Zatrzymam się tu, by zacytować jeden z komentarzy pod wpisem o – zaryzykuję stwierdzeniem – najbardziej znanej ostródzkiej lekarce:

Pamiętam (…) jako osobę zawsze uśmiechniętą, ciepłą i życzliwą. Była dla mnie uosobieniem dobrego doktora, kimś w rodzaju superbohaterki. I kiedy dowiedziałem się, że odeszła – to przeżyłem swoistą traumę, na ile może taką przeżyć sześcioletni dzieciak. (…)

Doktor Kowalska była więc kimś więcej niż tylko lekarzem. Nie bała się kierować najmłodszych pacjentów do oddalonych od Ostródy o kilkaset kilometrów ośrodków. Stąd też wiele ostródzkich dzieci leczyło się w Kudowie-Zdroju czy Rabce.

Pani Jolanta z kolei wspomina:

Siedziała ze mną całą noc, kiedy „szpital” spisał mnie na straty… Tam leczono mnie na nereczki (byłam kilkumiesięcznym noworodkiem). Po jej całodobowej wizycie w domu okazało się – zapalenie uszu. Mama mówiła mi, że dzięki niej żyje

Ryszardę Kowalską cechowała jedna bardzo ważna rzecz. Zdrowie pacjentów było ważniejsze niż pieniądze. Była wielokrotnie namawiana, by otworzyła prywatną praktykę lekarską w domu. Konsekwentnie odmawiała, mówiąc, że rodzice chorych dzieci nie mają z czego opłacać wizyt, a chciała pomóc wszystkim chorym.

Bywała w przychodni, szpitalu, ostródzkich szkołach i przedszkolach. Jej doba trwała tyle, ile trwa doba każdego z nas. Dwadzieścia cztery godziny. Syn – Maciej – wspomina, że bywała także gościem we własnym domu, bo w drodze z pracy realizowała jeszcze wizyty domowe. Mieszkała przy ulicy Warmińskiej.

Zmarła nagle 14 sierpnia 1980 roku, mając pięćdziesiąt dwa lata. Jej trumna obsypano pięknymi kwiatami już w drodze na cmentarz. W jej ostatniej drodze – jak twierdzi jedna z komentujących – brali udział chyba wszyscy ostródzianie.

Pogrzeb Ryszardy Kowalskiej, zdjęcie z archiwum rodzinnego Macieja Kowalskiego

Na ostródzkich ulicach, a potem na cmentarzu przy ulicy Chrobrego trudno było o kawałek przestrzeni. To doskonały dowód na to, że swoim życiem zasłużyła się lokalnej społeczności.

W 2010 roku wnioskowano o nadanie jednej z ulic imienia Ryszardy Kowalskiej. Wniosek jednak – rzekomo – nie został poparty przez Radę Miejską.

Adam Feczko

Adam Feczko, „Ostróda jakiej nie znacie”

Choć ostródzianie kojarzą go głównie z malarstwem, nie było to jedyne zainteresowanie tej znakomitej postaci.

Urodził się w wigilię 1913 roku we Lwowie. Tam też spędził swoją młodość, kształcąc się pod okiem znanych malarzy, m. in. Karola Kossaka. Do Ostródy przyjechał dopiero po 32 latach, gdzie pracował na kolei.

Był działaczem klubu sportowego „Sokół”. Interesował się kajakarstwem a nawet przewodniczył Zachodniomazurskiemu Oddziałowi Polskiego Towarzystwa Turystyczno Krajoznawczego..

W 1968 roku był jednym z założycieli Ostródzkiego Klubu Plastyka Amatora. Dwa lata później objął opieką zespoły plastyczne w Miejskim Domu Kultury,

Jego obrazy zdobią dziś ściany wielu ostródzkich mieszkań, choć większa część jego kolekcji znajduje się pod opieką Urzędu Miejskiego w Ostródzie.

Prace Adama Feczki można było oglądać na dwudziestu trzech wystawach indywidualnych oraz stu siedemnastu wystawach zbiorowych w Polsce i za granicą.

Mieszkał przy ulicy Seweryna Pieniężnego. Zmarł 18 maja 1997 roku, mając osiemdziesiąt trzy lata. Spoczywa na cmentarzu przy ulicy Chrobrego.

Jan Lelej

Jan Lelej, www.gdansk.gedanopedia.pl

Urodził się 10 maja 1917 roku we wsi Ugły na terenie dzisiejszej Białorusi.

Po ukończeniu szkoły powszechnej dwa lata rozwijał swoje umiejętności w szkole ślusarsko-mechanicznej.W 1939 roku, odbywając podstawową służbę wojskową, został przydzielony do 86 Pułku Piechoty, który stacjonował w Helenowie pod Mołodecznem. W tym samym roku rozpoczął naukę w szkole podoficerskiej.

W lipcu 1939 roku, będąc jeszcze uczniem w kompanii szkolnej szkoły podoficerskiej, został przeniesiony do 2 Batalionu Strzelców Morskich w Gdyni. Później, od 13 sierpnia 1939 roku, skierowano go do Wojskowej Składnicy Tranzytowej na Westerplatte.

W nocy z 31 sierpnia na 1 września 1939 pełnił służbę na wartowni nr 5. 1 września (piątek), o godz. 4:45 nad ranem niemiecki pancernik Schleswig-Holstein otworzył ogień z dziobowej wieży artyleryjskiej kal. 280 mm, skierowany na polską placówkę. Gdy ogromne, ważące 330 kg, pociski eksplodowały, w powietrze wyleciała brama kolejowa oraz fragmenty muru. W czasie obrony Westerplatte Jan Lelej pozostawał w niej wraz z grupą żołnierzy ubezpieczających plażę. Wtedy też został ranny.

Obrońcy Westerplatte (a więc i Jan Lelej), którzy wytrwali na straceńczej placówce do 7 września, odpierając 13 szturmów, swą postawą i determinacją zyskali nie tylko sławę, ale i demonstracyjnie okazywany szacunek przeciwnika. Po upadku Westerplatte został osadzony w niemieckim obozie jenieckim, z którego uciekł w 1945 roku.

Po wojnie przybył do Ostródy. Mieszkał na ulicy Albina Kraczkowskiego (dziś J. G. Herdera) oraz w budynku Jagiełły 5B.

W 1989 otrzymał nominację na stopień podporucznika w stanie spoczynku. W 1990 przyznano mu rentę inwalidy wojennego.

Był członkiem Związku Zawodowego Kolejarzy, radnym Powiatowej i Miejskiej Rady Narodowej w Ostródzie, ławnikiem Sądu Rejonowego w Ostródzie. Odznaczony Brązowym Krzyżem Zasługi (1969), Krzyżem Srebrnym orderu Virtuti Militari (1989), Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski (1971), Medalem Zwycięstwa i Wolności 1945 (1945), medalem „Za udział w wojnie obronnej 1939” (1982), Medalem 1000-lecia Miasta Gdańska (1997), Odznaką 1000-lecia Państwa Polskiego (1966), odznakami „Zasłużony dla Warmii i Mazur” (1968). W 1998 roku został honorowym obywatelem Gdańska.

Jan Lelej, Michał Fludra / Fakt_redakcja_zrodlo

Zmarł jako przedostatni obrońca Westerplatte 13 października 2011 roku w Olsztynie, mając 94 lata. Został pochowany na cmentarzu komunalnym w Ostródzie z pełnymi honorami wojskowymi z udziałem przedstawicieli Ministerstwa Obrony Narodowej, Sztabu Generalnego, Garnizonu Ostróda, Wojewódzkiego Sztabu Wojskowego w Olsztynie oraz miasta Gdańsk.

Po jego śmierci wdowa po Janie Leleju przekazała do Muzeum w Ostródzie mundur oficerski oraz pamiątki zmarłego męża.

Co dalej?

Prawdopodobnie musimy czekać. Na mądre rządy naszej małej ojczyzny, które docenią zasłużone dla lokalnej społeczności osoby. Oczywiście to więcej niż te trzy osoby, które zostały w tym artykule opisane. Jan Liberacki, Ireneusz Betlewicz, Janina Laudańska czy Janina Pelczarska to nazwiska, które kojarzą się z Ostródą. Które nazwisko należy jeszcze do patronów ulicy żadnej? Zachęcam do podzielenia się swoimi typami w komentarzu.

Za pomoc w napisaniu artykułu dziękuję Sylwii Zuzannie Brosze.

Artykuł opracowałem na podstawie źródeł:

  • Ostróda jakiej nie znacie – historia i współczesność (Godlewski A., Godlewski W., Skrobot W., Bogucki R., Ostróda 2017
  • https://www.polska-zbrojna.pl/home/articleshow/9073
  • https://gdansk.gedanopedia.pl/gdansk/?title=LELEJ_JAN,_obro%C5%84ca_Westerplatte_w_1939,_honorowy_obywatel_Gda%C5%84ska
  • Komentarzy pod wpisami w w.w. grupie

Ostatnio