Jeszcze słowo o nowych uczniach w ostródzkich szkołach

Po ostatnich publikacjach dostaliśmy sygnały od czytelników, że „Przyjmujemy ich [uczniów] z otwartym i współczującym sercem. Idea jest piękna, jednak rzeczywistość skrzeczy.  […]  mimo szumnych deklaracji ministerstwa na temat klas przygotowawczych i asystentów ukraińskojęzycznych” takiego wsparcia brak i w najbliższej perspektywie nie ma widoku na polepszenie sprawy.

Wiele wątpliwości budzi też egzamin klas 8 (testy odbędą się od 24 do 26 maja 2022 r)

Jak mają podejść do egzaminu uczniowie nie znający języka polskiego? Nie znający nawet polskiego alfabetu? Te wątpliwości nie dziwią w świetle niedawnych wypowiedzi wiceministra MEN Dariusza Piątkowskiego  i informacje CKE : „Jak wyjaśnia na swoich stronach internetowych CKE, arkusze zostaną przetłumaczone na język ukraiński, ale uczniowie będą je wypełniali w języku polskim. Co więcej, podczas egzaminu z języka polskiego, będą musieli – identycznie jak polscy uczniowie – przeanalizować fragment tekstu literackiego i ten nie zostanie już przetłumaczony na język ukraiński.” Całość tu.

Przygotowując ten tekst dostałam informację, że uczniowie z Ukrainy zostali jednak zwolnieni z części egzaminu z języka polskiego. Apelowało o to środowisko nauczycielskie. Jednak nie udało mi się tego potwierdzić na stronach CKE.

Rozmawiając z dyrektorkami kilku ostródzkich szkół dowiedziałam się, że w większości z nich nie ma uczniów z Ukrainy w klasach ósmych. Uczniowie w wieku odpowiednim dla klasy ósmej zostali zakwalifikowani do nauki w klasach siódmych. Głównie właśnie z powodu braku znajomości języka polskiego.

Dyrektorzy naszych szkół wskazywali też starszym uczniom możliwości kształcenia on-line. Nie tylko te prowadzone przez ukraiński odpowiednik naszego MEN, ale też te prowadzone w Polsce przez Stowarzyszenie KLANZA i Fundację EduSEN. Można on-line kontynuować naukę w ukraińskim systemie edukacji oraz „douczać się” języka polskiego jako obcego.

 Szkoła ma certyfikat ukraińskiego ministerstwa i jej świadectwa będą honorowane w Ukrainie.

Jak wyglądają lekcje w klasie, gdy jest kilku uczniów mówiących w innym języku?

Tu różne szkoły radzą sobie na różne sposoby i na inne aspekty kładą nacisk. Najważniejsze jest, aby dzieci poczuły się w miarę możliwości jak najlepiej i najbezpieczniej. Żeby znalazły się w grupie i nawiązały kontakty z rówieśnikami. Następne w kolejce spraw jest osłuchanie się z językiem i nauka języka. I po to często opiekunowie zapisują dzieci do polskiej szkoły.  A jak wygląda nauka poszczególnych przedmiotów?

 Matematyka posługuje się językiem uniwersalnym i działania matematyczne wyglądają tak samo wszędzie, przetłumaczenie polecenia do zadania jest możliwe przez translatory, którymi dzieci i młodzież posługują się sprawnie.

 Język angielski jest w ukraińskich szkołach na bardziej zaawansowanym poziomie niż u nas, takie są obserwacje nauczycieli, nie ma tu problemów.

Jak inne przedmioty? Nauczyciele przygotowują osobne karty pracy, z tłumaczeniem, uczniowie najczęściej mają wiedzę dotyczącą np. anatomii żaby, potrzebują nauczyć się słownictwa. Przy przyjęciu do szkoły diagnozowany jest poziom wiedzy i wg wyniku uczniowie są zapisywani na różne poziomy nauczania.

W SP5 pracuje dwoje nauczycieli glottodydaktyków ( glottodydaktyka nauka zajmująca się badaniem procesu nauczania i uczenia się języków obcych).

Stanowią oni duże wsparcie w nauczaniu języka polskiego jako języka obcego.

Wielu nauczycieli jest z roczników, które same w szkole uczyły się języka rosyjskiego i jest to teraz wykorzystywane w pracy.

Wszyscy pedagodzy i dyrektorzy szkół z którymi rozmawiałam, zgodnie twierdzą, że łatwiej aklimatyzują się dzieci młodsze. Starsze, odpowiadające wiekiem klasie 6-8 bywa, że do polskiej szkoły chodzić nie chcą. I to też nie powinno dziwić. Zdarza się, że rodzice rezygnują z takiej nauki i przechodzą do nauczania zdalnego.

Jak znajdują się w nowej sytuacji nauczyciele?

Z pewnością jest to wyzwanie i wiele więcej pracy. Myślę, że niektórzy są przytłoczeni tą sytuacją : Poza tym zamiast realnego wsparcia nauczyciele muszą godzinami przekopywać się przez webinary i stosy materiałów, by coś znaleźć coś, co choć trochę mogłoby pomóc w tych warunkach.”   „Trudno jest zapewnić opiekę uczniom z Ukrainy i jednocześnie utrzymywać jak najwyższy poziom edukacyjny dla polskich uczniów”. Ale też mają świadomość, że : „Pod względem  poszerzania horyzontów i tolerancji możemy zyskać – tu wiele zależy od dorosłych, czy pomogą dzieciom wykorzystać tę szansę.”

Na razie nie ma w naszym rejonie klas przygotowawczych. I pewnie w tym roku szkolnym już nie będzie. Poza wszystkimi innymi aspektami wiąże się to dla samorządów z dodatkowymi kosztami. A jak wygląda finansowanie oświaty nie jest chyba szczególną tajemnicą.

A na razie, cóż: „Trzeba sobie radzić”.  

Autor

  • Z pierwszego i lubianego zawodu: bibliotekarka. Z wyboru, pasji i życiowej potrzeby: specjalistka żywienia człowieka i dietetyki. Dla frajdy, i żeby się nie nudzić: plastyczka amatorka i florystka z egzaminem.