W niewielkiej wsi Kamieniec, pomiędzy Iława a Suszem znajdują się niezwykłe ruiny. Wznosił się tu pałacu Finckenstein – niegdyś imponująca rezydencja. Bywał Napoleon Bonaparte. Bywał także Adolf Hitler. Obecnie, mimo zniszczeń ruiny wciąż przyciągają turystów i miłośników historii. Dlaczego wciąż fascynuje odwiedzających? Choćby z powodu romansu Napoleona i Marysieńki w jego murach. Ale nie tylko…
Budowa i świetność pałacu Finckenstein
Pałac Finckenstein w Kamieńcu, wybudowany na początku XVIII wieku, był jedną z najwspanialszych rezydencji Prus. Znany architekt John von Collas zaprojektował monumentalną, dwukondygnacyjną budowlę o barokowych formach inspirowanych francuskimi pałacami, nadając jej wyjątkowego charakteru. Otoczony malowniczym parkiem, pałac przyciągał arystokratów i dyplomatów z całej Europy.






W pałacu przez lata mieszkali członkowie rodu Finck von Finckenstein, który w Prusach miał znaczącą pozycję. Wnętrza były bogato zdobione, pełne cennych dzieł sztuki, które uświetniały dom i podkreślały rangę rodu. Kamieniec miejscem spotkań politycznych i centrum życia towarzyskiego, gdzie odbywały się liczne przyjęcia i uroczystości.





Archiwalne zdjęcia wystroju pałacu w Kamieńcu. Źródło: Bildarchiv Ostpreussen oraz Zentralinstitut für Kunstgeschichte
Napoleon Bonaparte i romans z Marią Walewską
W 1807 roku Napoleon Bonaparte, prowadząc kampanię przeciwko Prusom, wybrał pałac w Kamieńcu na swoją kwaterę główną. Cesarz przebywał w imponującej rezydencji Finckenstein. Tam podejmował ważne decyzje militarne. Przeżył też jeden z najbardziej znanych romansów wszech czasów z polską arystokratką Marią Walewską. Maria była młodą i piękną szlachcianką, którą połączyła z Napoleonem namiętna miłość. Ich relacja miała również charakter polityczny – Walewska liczyła, że ich bliskość wpłynie na wsparcie cesarza dla sprawy polskiej i pomoże w przywróceniu niepodległości Polsce.
To w pałacu Finckenstein Napoleon przyjmował ważnych gości i podejmował decyzje dyplomatyczne. Jednym z najsłynniejszych wydarzeń tamtego okresu było przyjęcie posła perskiego. Mirza Mohammad Reza Qazvini odwiedził cesarza 27 kwietnia 1807 roku. Spotkanie to zostało uwiecznione na obrazie François Mularda. Malarz ukazał Napoleona w otoczeniu pałacowych wnętrz.

Amerykańska wytwórnia filmowa Metro Goldwyn Meyer nakręciła film „Maria Walewska” w 1937 roku, gdy pałac Finckenstein był własnością Hermanna Grafa zu Dohna. W filmie zagrali znani aktorzy Greta Garbo i Charles Boyer. Film zawiera bardzo piękne ujęcia architektoniczne pałacu.

Romans Adolfa Hitlera
Pałac kilkakrotnie gościł Adolfa Hitlera, który odwiedzał Kamieniec przy okazji swoich inspekcji wojskowych. Podczas jednej z wizyt towarzyszyła mu Unity Mitford, brytyjska arystokratka zafascynowana ideologią nazistowską, z którą Hitler miał bliskie relacje.
Unity Mitford, znana z prohitlerowskich poglądów sympatyzowała z nazistami. Jako przyjaciółka i prawdopodobnie kochanka Hitlera, wzbudzała liczne kontrowersje w Anglii, gdzie była postrzegana jako zdrajczyni. Ich bliska relacja była tematem wielu spekulacji i skandali. Zachowała się fotografia świadcząca, że towarzyszyła mu także w Kamieńcu.

Co zostało z pałacu Finckenstein?
Gdy zbliżał się koniec II wojny światowej, losy pałacu Finckenstein i jego mieszkańców zostały na zawsze przypieczętowane przez wojenną zawieruchę. Hrabia Alfred Finck von Finckenstein, ostatni właściciel, walczył na froncie jako oficer. W tym czasie jego matka, hrabina Klotylda, przygotowywała się do ucieczki, organizując wyjazd dla rodziny, służby oraz mieszkańców wsi Finckenstein. 21 stycznia 1945 roku, w przenikliwym mrozie i przy odgłosach zbliżającego się frontu radzieckiego, cała grupa wyruszyła w trudną podróż na zachód. Hrabia Alfred, po zwolnieniu z niewoli w 1948 roku, wrócił do rodziny. Zamieszkał w Monachium wraz z żoną.
Tuż po wyjeździe rodziny, pałac został splądrowany przez radzieckie wojska i całkowicie spłonął. Z bogatego wyposażenia przetrwało jedynie kilka drobnych przedmiotów. Cenna biblioteka pałacowa została ocalona i obecnie znajduje się w Olsztynie. Alegoryczne rzeźby symbolizujące cztery pory roku, które zdobiły gzyms od strony ogrodu, zostały umieszczone w parku przy amfiteatrze w Iławie.


Dziś po pałacu Finckenstein pozostały jedynie ruiny i park. Ale nadal jest to imponujące miejsce. Choć budynek nie przetrwał, ślady jego wielkości i dramatycznych wydarzeniach są wyczuwalne.
Obecnie jest on w rękach prywatnych, ale przy bramie do pałacu znajdziecie numer telefonu do pracownika opiekującego się terenem i stadem koni. Warto poprosić go o wejście na teren i posłuchać jego opowieści.




Zdjęcia autorki
Spacerując po terenie dawnej rezydencji, można na chwilę przenieść się w przeszłość i wyobrazić sobie, jak wyglądało życie w tej wspaniałej posiadłości.
Prezeska Stowarzyszenia Inicjatyw Możliwych RzeczJasna w Ostródzie oraz dyrektorka biura Zachodniomazurskiej Lokalnej Organizacji Turystycznej.
Była wiceprezes Kongresu Ruchów Miejskich, z którym jest nadal związana.
