Żeby było czym oddychać

Taką odpowiedź dostałam od nastolatki na pytanie: „ Po co dbać o drzewa?”. Jej mama powiedziała, że będziemy drzewa inwentaryzować, żeby o nie zadbać. Rozmawiam z Martą Wiloch, prezeską Stowarzyszenia Ekipa z Bagien.


Ewa Warsińska: Jakie działania chce podjąć Stowarzyszenie, o co chodzi z tą inwentaryzacją? Na czym ma to polegać?

Marta Wiloch: Czystym przypadkiem trafiłam na informację w Internecie. Zaintrygowało mnie coś takiego jak Obywatelska Inwentaryzacja Drzew. Co to jest? Ludzie angażują się w inwentaryzację drzew w mieście?

W ramach inwentaryzacji będziemy mierzyć, liczyć i sprawdzać kondycję drzew w naszym mieście. To będzie bardzo integrujące i wzmacniające budowanie aktywności obywatelskiej zajęcie. Poza tym świetny pomysł na spędzanie czasu na świeżym powietrzu

Jest aplikacja, która pozwala na oznaczenie konkretnego drzewa po zrobieniu zdjęcia, zrobieniu opisu, wybraniu z listy parametrów. Bardzo proste i intuicyjne działanie. Trzeba na wysokości 1.30m zmierzyć obwód drzewa, zrobić jego zdjęcie, wybrać z listy gatunek. Będzie można zgłaszać zmiany, choroby zinwentaryzowanych drzew.

To działanie to część bardzo dużego projektu, nawet nie myślałam, że tak dużego. Projektu „Polskiej mapy drzew”. Inicjatorzy projektu chcieliby chronić drzewa i uruchomić taki program ochronny, myślę na terenie całego kraju.

Dzięki takiej inwentaryzacji możemy oszacować koszty odtworzenia takich drzew.

Podejrzewam, że  nas podstawowym problemem przy wycenach jest określanie rynkowej ceny drewna, jakie można pozyskać, po prostu jako surowca to tzw. opłata administracyjna. Nie bierze się pod uwagę kosztu odtworzenia drzewa względem jego miejsca w ekosystemie. Nie mówi się o tym co ono robi, że magazynuje wodę, wytwarza tlen, magazynuje dwutlenek węgla, daje cień, chłodzi…

Cennym narzędziem będą statystyki dostępne w tej aplikacji. Będziemy mogli sobie sprawdzić jaką ilość gatunków mamy, jaki procentowy udział gatunków w ogólnej ilości drzew w mieście, jakie są chore, jakie wycięte po spisaniu. Będzie można sprawdzić średni obwód tych drzew. Wartość drzew jako części majątku miasta można będzie wyliczyć. W Radomiu wartość odtworzeniowa zinwentaryzowanych drzew to jest 11 421 409,99 zł. Średnia wartość wycenionych drzew to 21 tys. zł za sztukę. To ogromne pieniądze, a te młodsze drzewa nie są jeszcze wyceniane.

E.W. : Jakbyśmy chciały oszacować wartość odtworzeniową starych lip, które rosły na ostródzkim Placu 1000-Lecia?

M.W. : Jak patrzyłam na drzewa w Radomiu, takie drzewa jak nasze lipy były wyszacowane na wartość od 30 do 40 tys. Jedno drzewo. Tyle wynosiłaby wartość odtworzeniowa drzewa. Gdybyśmy dziś chcieli odtworzyć lipy z plac 1000-lecia, to możemy kupić dojrzałe drzewa o wys. nieco powyżej 6m w cenie ok. 18 tyś za sztukę + transport + podłoże + posadzenie i pielęgnacja, aklimatyzacja.

Znalazłam informację, że koszt przesadzania dużych drzew waha się w granicach od 1 tyś do 5 tys. w zależności o wielkości drzewa i wagi bryły korzeniowej od 200 do 1000 kg.  Odtworzenie takiego drzewa to nawet 20 czy 30 tysięcy.

E.W.: Mówiłaś o drzewach w Radomiu. Jakie jeszcze miasta dołączają do projektu?

M.W.: W tej chwili ( koniec kwietnia 2022 ) w projekcie bierze udział Radom, z którego inicjatywa wyszła https://drzewa.radom.pl/   , Bydgoszcz, w trakcie dołączania jest Wrocław, Śląsk Cieszyński.

E.W. : Kto jest inicjatorem tego projektu ? I czy mogą inni dołączać?

M.W. : Inicjatorem jest Stowarzyszenie Radomianie dla Demokracji na podstawie pomysłu Jarosława Staniszewskiego, ówczesnego prezesa Stowarzyszenia Zielona Akcja. Od nich to się zaczęło, powstał projekt Radomskie Drzewa.

Organizatorzy tego projektu bardzo chętnie podejmą współpracę. Docelowo ma powstać mapa drzew w całej Polsce. Jesteśmy częścią dużej akcji Mapa Polskich Drzew. No i zaczynamy działać! 😊  https://drzewa-polska.pl/o-akcji Radomianie już bardzo aktywnie działają, dużo drzew mają zinwentaryzowanych.

E.W. : Czy wszystkie drzewa można wrzucić w aplikację?

M.W.: Zgłosić można każde drzewo ale np. młode drzewa nie będą wyceniane ze względów technicznych. Od pewnej grubości pnia dopiero drzewa będą wyceniane.

>>Mapa polskich drzew <<

Rewelacyjnie byłoby gdyby nasze miasto przyjęło politykę w kwestii drzew sztuka za sztukę, ale z uwzględnieniem gabarytów usuwanych drzew. A nie wycinamy 50-cio letnie drzewo a w to miejsce idzie 3 – letnia sadzonka.

Autor

  • Z pierwszego i lubianego zawodu: bibliotekarka. Z wyboru, pasji i życiowej potrzeby: specjalistka żywienia człowieka i dietetyki. Dla frajdy, i żeby się nie nudzić: plastyczka amatorka i florystka z egzaminem.