Miasto zielone?

W rozmowach ze znajomymi i mniej znajomymi mieszkańcami Ostródy przewija się wątek ilości drzew w naszym mieście. Drzew wycinanych i drzew sadzonych. Temat szczególnie palący i to dosłownie staje się latem, gdy na rozgrzanych słońcem betonowych kostkach trudno jest wytrzymać, gdy szukamy chociaż kawałka cienia by zaparkować w nim samochód. Jest wielu mieszkańców, którzy przemykając latem w palącym słońcu przez Plac Tysiąclecia z żalem wspominają wycięte tam stare, rozłożyste lipy.

Czy jest sposób aby pogodzić potrzebę rozwijania miejskiego budownictwa, wprowadzanych w mieście zmian i inwestycji z ochroną zieleni?  Taką prawdziwą ochroną a nie opowiadaniem, że posadzenie kilkuletniej sadzonki zrównoważy wycięcie 100-letniej lipy.

Poszukałam przykładów, jak robią to inni

 Sztandarowym już chyba przykładem dobrych praktyk jest Dąbrowa Górnicza. Tam miasto opracowało zasady ochrony drzew w czasie prowadzenia inwestycji. Wszelkie wątpliwości czy odstępstwa należy zgłaszać do Inspektora Nadzoru Dendrologicznego.

Czego dotyczą te zasady?  Np. sposobu budowy chodników, tak by nie uszkadzać korzeni drzew, nawierzchni przepuszczających wodę, budowy ogrodzeń uwzględniającej potrzeby rosnących drzew czy kolizji budowanej nawierzchni z systemem korzeniowym drzewa.

Zobaczcie jak robią to w Dąbrowie Górniczej.

A w Radomiu uruchomiono projekt „Radomskie Drzewa” utworzony przez społeczników ze Stowarzyszenia Radomianie dla demokracji. Celem projektu jest inwentaryzacja drzew, określenie ilości gatunków, zgłaszanie chorych i wymagających pomocy, informacje o nasadzeniach. Obliczona też jest ich wartość.

Można zajrzeć na stronę i sprawdzić ile kosztuje drzewo.

Drzewa w mieście to nie tylko marudzenie ekologicznych pięknoduchów

Obecność drzew to konkretna wartość przeliczalna na pieniądze. Wycenia się „poprawę estetyki przestrzeni publicznej, ograniczenie spływu wód deszczowych, oszczędności energii, poprawę jakości powietrza i ograniczenie emisji CO2. Szacuje się, że usługi ekosystemowe, jakie świadczą drzewa na rzecz człowieka w obrębie Warszawy, są warte 170 mln zł rocznie – wyceniono głównie usługi związane z oczyszczaniem powietrza„.

(Źródło)

Różne są wzory na wycenę drzewa. Brane są pod uwagę wartości bezpośrednie jak drewno i kompost ale też pośrednie: usuwanie zanieczyszczeń, cień, mikroklimat, retencja wody, odciążenie kanalizacji i oczyszczalni, bariera dla hałasu, wypoczynek i rekreacja, działanie odstresowujące i edukacyjne. To nie wszystko. Można wycenić też „istnienie”, tzn. środowisko życia zwierząt, estetykę i urozmaicenie przestrzeni miasta,  atrakcyjność dla mieszkańców.

Zaryzykowałabym tezę, że brak dbałości o drzewa to brak dbałości o majątek miasta. Może taki, finansowy argument przekona tych dla których drzewo nie jest wartością samą w sobie?

green leafed leaves
Photo by MIDHUN BS on Pexels.com

Gdyby ktoś chciał się przebić przez zamówienie dotyczące pielęgnacji zieleni w naszym mieście to dostępne jest tu:

https://bipostroda.warmia.mazury.pl/zamowienie/227/utrzymanie-i-pielegnacja-zieleni-miejskiej-na-terenie-miasta-ostroda.html

Źródła:

http://www.kp.org.pl/pdf/pp/pdf2/pp_nr%202-2017_1_dorda.pdf

Autor

  • Z pierwszego i lubianego zawodu: bibliotekarka. Z wyboru, pasji i życiowej potrzeby: specjalistka żywienia człowieka i dietetyki. Dla frajdy, i żeby się nie nudzić: plastyczka amatorka i florystka z egzaminem.