fbpx
Felieton

Zwierzątko zwane Homo Sapiens – część II

Kiedy nasz Homo Sapiens (Sapek) wędrował i polował, prawie zawsze wybierał duże zwierzęta, bo były dobrze widoczne i posiadały dużo mięsa. Nieznane mu były wiadomości o rozmnażaniu. Dziś jesteśmy mądrzy – małe zwierzęta rozmnażają się szybciej i częściej niż te wielkie zapewniając sobie przetrwanie. Tedy wybaczamy, nie wiedział co czyni. 

Gdy znalazł się w czasach już osiadłego na roli człeka, dorzucił jeszcze element rozrywki. Polowania, jako spotkania i zabawy towarzyskie. 
Z niej korzystali najzamożniejsi sądząc, że natura w swej szczodrości potrafi odnawiać wszystkie swoje zasoby. To myślenie zachowało się do dziś. Dobrze, że nie potrafimy urządzać polowań na dużych głębokościach, dzięki temu jeszcze parę odkryć przed nami. 

W epoce pary i zachłyśnięcia się nowymi odkryciami doszło do kolejnej „działalności” zamieniającą się w rywalizację sportową. 

Wszelkiej maści „odkrywcy” wpadli na pomysł zbierania okazów fauny i flory bez względu na to, czy martwe, czy żywe. Byle było tego dużo. Nie miało żadnego znaczenia, czy pozyskane były z mórz, gór, lasów, czy były odpowiednio spreparowane, czy też zdobyte legalnie, czy z poszanowaniem okresów wylęgania. Zdarzało się, iż kolekcje takie nigdy nie doczekały się muzealnych sal. Były jedynie samolubnymi pokazami ich właścicieli. Nie zachowały się choćby skromne opisy.

Wiele okazów zniknęło na zawsze. Dziś powinny nas zadziwiać i ostrzegać statystyki (tylko, że ich nie lubimy i… nie potrafimy łączyć w czytelną całość) o ilości żyjących zwierząt na wolności i w hodowlach lub skale porównawcze występowania (np. kilka milionów psów i raptem około dwudziestu tysięcy wilków na świecie, sic!). 

Nasz Sapek ma się dobrze! Jego możliwości niszczenia własnego i jedynego, jak na razie, siedliska są wręcz zadziwiające.

I nic to, że garstka naukowców próbuje pozyskać z zagubionych w minionych czasach genów przedstawicieli różnych ekosystemów. 

Prowadzone badania w rejonie Jakucji, w korytarzach wiecznej zmarzliny, pozwoliły na pobranie genu mamuta z nadzieją na odtworzenie zwierzęcia na bazie słonia. Celem nie jest jedynie zwrócenie przyrodzie tego wielkiego ssaka, lecz także powstrzymanie topnienia zmarzliny i zapobieżenie przedostania się (z gnijących roślin i zakonserwowanych w lodzie ciał zwierząt) metanu do atmosfery, który w katastrofalny sposób przyśpieszyłby globalne ocieplenie. 

Nasze zwierzątko, Sapek, stworzyło na własne potrzeby przynajmniej kilka równoległych światów rywalizujących ze sobą na zewnątrz i w jego wnętrzu ze szkodą dla wszystkich.

                                                                        c.d.n.


O autorze / O autorce
Wiesław Majewski

Kiedyś budowlaniec, dziś humanista z zacięciem społecznikowskim. Czterdzieści cztery lata praktyki w zawodzie pozwala mi na konstruktywną krytykę wszelkiego rodzaju dziwnych pomysłów z kręgu budownictwa i ich wpływów przekładających się na codzienne bytowanie – każda ze zrealizowanych decyzji wpłynie pozytywnie bądź negatywnie na zdrowie, kulturę, środowisko, wzajemne relacje pojedynczych osób, jak i grup ludzkich.

%d bloggers like this: