fbpx
Recenzje

W deszczowy dzień w Nowym Jorku

Leciwy klasyk powraca z kolejną komedią romantyczną dla dołująco-refleksyjnych intelektualistów na nigdy niekończącej się terapii.

Fabuła… ale to już było

Akcja rozgrywa się nie gdzie indziej jak w Nowym Jorku, ulubionej metropolii mistrza. Młoda para prowincjonalnych studentów Gatsby i Ashleigh postanawia spędzić wspólnie romantyczny weekend w mieście cudów. Wkrótce ma się okazać, że nie będzie im to dane i bohaterowie spędzą ten czas osobno, ulegając całej serii zdarzeń nieprzewidzianych dla nich, tendencyjnych dla widza.     Mający zająć nie więcej niż godzinę wywiad z wybitnym, acz niszowym reżyserem przeradza się w pełną przygód wycieczkę po deszczowym mieście. Główna bohaterka Ashleigh, naiwna studentka z Teksasu, zafascynowana niszowym reżyserem alkoholikiem, napotyka kolejne postaci przemysłu filmowego, a wikłając się oczywiście zupełnie przypadkowo w cały ten blichtr, zupełnie zapomina o czekającym na nią ukochanym.

źródło: www.filmweb.pl

Allen po liftingu?

źródło: www.multikino.pl

W tej roli wyśmienity Timothee Chalamed snuje się deszczowymi ulicami miasta, dywagując nad istotą rzeczy wszelakiej sam ze sobą, okraszając to typowo Allenowskimi neurotyczno-psychoanalitycznymi wstawkami, napotykając złośliwego kumpla, siostrę swojej byłej dziewczyny, ciotkę, wuja, by skończyć na wystawnym przyjęciu matki w towarzystwie prostytutki. 

 Taki zabieg reżysera, a wszystko po to, by przekonać się, czy główni bohaterowie są dla siebie stworzeni, czego tak naprawę poszukują i co nimi motywuje, chyba. Jak na tacy Nowy Jork podaje gotowe odpowiedzi.

Morał jak z bajki

Cóż, obsada świetna, dialogi średnie, cięte, miało być zabawnie w ten nieznośnie pociągający neurotyczny sposób, a wyszło siermiężnie, wtórnie. Podążaj za tym, co Ci serce mówi, zdaje się przypominać reżyser, trochę szkoda potencjału aktorów.

Ale na pewno można ulec deszczowej aurze magicznego miasta, kojącym dźwiękom fortepianu oraz niewymagającej przyjemności obserwowania nieco zabawnych bohaterów. Na deszczowe dni i nudę.


O autorze / O autorce
Iwona Proc-Dowell

Jestem…

Z wykształcenia filolożką, resocjalizatorką, nauczycielką.

Z zawodu lektorką angielskiego, właścicielką i koordynatorką szkoły językowej.

Z zamiłowania matką, żoną, muzykantką, rodzinnym chałturnikiem.

Lubię ludzi, muzykę, film, dobrą książkę oraz często ulegam nieznośnej lekkości bytu.

%d bloggers like this: