Wymyślić Plac Tysiąclecia na nowo

Największy parking w Ostródzie. Bezpłatny. Dziki. Nieuporządkowany. I strzeżony chcąc nie chcąc przez samych mieszkańców. Plac Tysiąclecia…


Rury wydechowe w okna. 190 pojazdów stojących. Ja widzę je, osobiście je liczyłem – mieszkam na 3. piętrze, mam wygląd na Plac Tysiąclecia i okolicę. To wszystko smogiem wchodzi do naszych mieszkań.

Tak na spotkaniu mieszkańców Placu Tysiąclecia mówi pan Józef. I dodaje, że Plac to największy parking w Ostródzie:

Największy strzeżony parking – wszyscy  strzeżemy czyichś dóbr, nie mając w tym żadnego udziału. No bo co mnie obchodzi czyjś pojazd? Ale jak ktoś przychodzi i go kopie czy niszczy… no więc go strzegę, dzwonię do policji – przyjdźcie, zróbcie coś. Bezpłatny: bo wszyscy wszędzie, a najchętniej byle jak. (…) Dziki parking. Bo wszyscy pod drzwi. Jeden do pracy. Drugi na fontannę by wjechał. (…) Pod Żabkę, między godziną powiedzmy 17:00 a 23:00 podjeżdża średnio około 40 pojazdów, z tego jeden, dwa wyłączają silnik!

Nie da się ukryć – pomysłu na Plac Tysiąclecia brakuje od dawna. Ale czy konieczna jest rewolucja? A może wystarczy, żeby plac został przeorganizowany?

Plac Tysiąclecia z drona

Co dałaby strefa zamieszkania na Placu Tysiąclecia?

Wśród Mieszkańców placu zrodził się pomysł: a co, gdyby utworzyć tu strefę zamieszkania? Swoboda dla pieszych, ograniczenia prędkości dla kierowców i parkowanie tylko w wyznaczonych miejscach. W strefach zamieszkania piesi mają bezwzględne pierwszeństwo nad pojazdami. Pieszy może poruszać się po całej szerokości drogi i nie ma obowiązku ograniczać się tylko do chodnika. Pojazdy mogą poruszać się z maksymalną prędkością 20 km/h. Wszystkie skrzyżowania są równorzędne. W strefach zamieszkania obowiązuje także zakaz postoju w miejscach, które nie są do tego specjalnie przeznaczone. Pomysł wydaje się więc prosty, a zmiany korzystne.  

Sama droga na Placu Tysiąclecia należy do powiatu, dlatego Mieszkańcy na spotkanie zaprosili pana Grzegorza Puzona, zastępcę dyrektora Powiatowego Zarządu Dróg w Ostródzie. Czy powiat przychyli się do ich pomysłu? Wydaje się, że o takim rozwiązaniu nie pomyślano, co nie przekreśla szans na jego powodzenie.

Okazuje się, że (jak to bywa w Ostródzie) cała sprawa jest bardziej skomplikowana

Droga i owszem – jest powiatowa, ale już teren obok drogi, na którym namiętnie parkują auta, należy do miasta. Każda zmiana wymaga więc współpracy dwóch samorządów. Czy się uda? Oby. To z pewnością nie koniec spotkań w tej sprawie. Wielu ostródzian ma nadzieję, że władze i miasta i powiatu ponownie zwrócą uwagę na tę wyjątkową dla miasta przestrzeń, jaką jest Plac Tysiąclecia.

Z Mieszkankami i Mieszkańcami możemy tak wytrwale pracować dzięki: dotacji z programu Aktywni Obywatele – Fundusz Krajowy finansowanego przez Islandię, Liechtenstein i Norwegię w ramach Funduszy EOG.

Autor

  • Wierzę w siłę małych centrów świata. Wierzę, że prowincja nie musi oznaczać bylejakości. I wierzę w budowanie mostów. Gdy w 2012 roku „współzakładałam” RzeczJasną, nie wiedziałam, jak bardzo te ostatnie 8 lat zmieni moje życie. I zmieni mnie samą. Kto nie chce zmieniać świata na lepsze? I tak, choć nadal jestem w sumie cichą i spokojną introwertyczką, stałam się też aktywistką próbującą wprowadzać pozytywne zmiany społeczne. Na co dzień pracuję nie tylko w RzeczJasnej, ale jestem też specjalistką ds. nowych technologii i komunikacji w organizacjach społecznych. Mam też na swoim koncie pracę przy dużych, ogólnopolskich kampaniach.