Majówka – sezon grillowy uważam za otwarty

Żarty żartami, ale przygotowywanie jedzenia na powietrzu jest chyba jednym z bardziej lubianych sposobów spędzania wolnego czasu. A jak wiadomo – długi majowy weekend jest zazwyczaj początkiem sezonu grillowego. I nawet niesprzyjająca pogoda tej „nowej, świeckiej tradycji” nie podważy.


Pominę w tym artykule wszelkie szkodliwe związki towarzyszące grillowanej żywności. Ale… ludzie lubią ten dymno-wędzony smak i zapach. Tak bardzo, że nawet bywa on obecny w perfumach.

Kiełbasa, keczup, piwo… a może warzywa?

Tradycyjnie grilluje się kiełbaski i marynowane plastry mięsa. Dobrze, jeśli takiemu posiłkowi poza piwem, keczupem i musztardą towarzyszy także spora porcja sałatki. Sałaty, papryka, pomidory to wielkie bogactwo przeciwutleniaczy. A przeciwutleniacze mają moc neutralizowania różnych szkód w ludzkim organizmie.  

Zdrowe grillowanie

Jak uchronić grillowane produkty przed osiadaniem na nich dymu i oparów spalanego tłuszczu? Można użyć specjalnych tacek. Ale uwaga! Stosowanie tacek aluminiowych też nie jest najzdrowszym rozwiązaniem. Aluminium reaguje z kwaśnymi produktami, a marynaty do mięsa czy ryba skropiona cytryną to właśnie produkty kwaśne. Można użyć specjalnych tacek perforowanych stalowych. Niestety są one drogie.

Próbowaliście grillować inne produkty, niż mięsne? Mam kilka propozycji.

Pierwsza z nich to grillowane tofu. Może to dobra metoda dla niezdecydowanych na wprowadzenie tego produktu do codziennego jadłospisu? Jak to się robi? Jeden z lepszych przepisów znalazłam u Marty Dymek na www.jadlonomia.com. Jest prosty:

Musztardowe tofu na grilla

  • 2 kostki tofu po 250g; ½ szkl. musztardy; ¼ szkl. ciemnego piwa; ¼ szkl. oleju; ¼ szkl. syropu klonowego; ¼ szkl. sosu sojowego; ½ łyżeczki soli; 1 cebula pokrojona w ósemki;
  1. Kostki tofu odsączyć z zalewy, pokroić w plastry ( jeśli chcemy mieć „stek”) albo w kostkę (na szaszłyki) ;  wymieszać dokładnie wszystkie składniki marynaty; do płaskiego naczynia na dno wlać kilka łyżek marynaty, układać tofu, oblać marynatą i tak do wyczerpania składników; Przykryć, np. folia spożywczą, docisnąć; odstawić do lodówki na całą noc;
  2. Jeśli macie mniej tofu można do marynaty dodać kilka pieczarek albo plastry cukinii, też się sprawdzą w tym towarzystwie;
  3. Teraz czas na grillowanie! Posypać czarnym pieprzem, podawać z pieczywem i ulubionymi dodatkami.

Co jeszcze? Delikatna cukinia zyska na wyrazistości jeśli ją zamarynujemy i upieczemy na grillu. Można dodać szparagi – niedługo zacznie się sezon. I będą szaszłyki.

Szaszłyki ze szparagów i cukinii

  • 1 cukinia; 1 ząbek czosnku; 2 łyżki syropu z agawy (miodu, innego syropu); 3 łyżki sosu sojowego; 1 łyżka oleju do smażenia; ½ łyżeczki soli; ¼ łyżeczki czarnego pieprzu; pęczek szparagów; pęczek grubego szczypioru;
  • sos: 2 łyżki sosu sojowego; 2 łyżki octu ryżowego; 2 łyżeczki syropu z agawy; garść posiekanego szczypioru;
  • do podania prażony sezam;
  1. Cukinię pokroić i zamarynować na ok. 1 godz. w zalewie z podanych składników. Szparagom odciąć twardą końcówkę, lekko obrać, przeciąć w połowie. Szczypior przeciąć w połowie.
  2. Nabijać na patyczki naprzemiennie. Posmarować olejem do smażenia i układać na rozgrzanym grillu. Grillować po kilka minut z każdej strony.
  3. W tym czasie wymieszać składniki sosu. Gorące szaszłyki posypać sezamem i podawać z sosem.*

Miłego grillowania!

*Przepis pochodzi z książki : M. Dymek; Nowa Jadłonomia; roślinne przepisy z całego świata; W-wa 2017

Autor

  • Z pierwszego i lubianego zawodu: bibliotekarka. Z wyboru, pasji i życiowej potrzeby: specjalistka żywienia człowieka i dietetyki. Dla frajdy, i żeby się nie nudzić: plastyczka amatorka i florystka z egzaminem.