fbpx
Wideo

Ostródzka Amazonka

My Ostródzianie jesteśmy wyspiarzami. Jeszcze do lat 80 – tych XIX wieku główna część miasta była wyspą opasaną Drwęcą.

Pierwsze ślady osadnictwa nad rzeką datowane są na połowę czwartego tysiąclecia przed naszą erą. Odnalezione zostały na wysokości dzisiejszej ulicy Mazurskiej i częściowo ulicy Olsztyńskiej. Klimat sprzyjał pierwszym osadnikom. Życie było trudne, ale mniej skomplikowane niż dziś. Miasto rozwijało się. Rzeka była naturalna osią rozwoju – karmiła, broniła, zdobiła miasto. W XIX wieku rozlewiska były terenem zalewowym. Nasi przodkowie w swojej mądrości szczególnie chronili te tereny ze względu na ich funkcje retencyjne – zbierały nadmiar wody chroniąc miasto przed podtopieniami. Dziś zalewamy wszystko betonem, a potem zastawiamy się dlaczego kanały burzowe nie są w stanie zbierać nadmiaru wody?

Mieszkańcy  miasta wolny czas spędzali nad rzeką. Doceniali jej urok i naturalne piękno. Na odcinku od ulicy Drwęckiej do mostu na ulicy Mickiewicza można odnaleźć ukryte w zaroślach zejścia do wody, schodki i miejsca cumowania łódek. Dziś zarośnięte i zdewastowane jeszcze noszą ślady minionej świetności. Ten urok i czar rzeki można odnaleźć na starych zdjęciach. Cóż stoi na przeszkodzie aby tą minioną świetność przywrócić? Wzdłuż ścieżki rowerowej zrobić trasę spacerową ze stylowymi ławeczkami, pięknymi latarniami. Trasa wzdłuż rzeki mogłaby zakręcać na mostku na ul. Drwęckiej. Dalej prowadzić ul. Olsztyńską nad jezioro lub odbijać na północ na Polska Górkę. A gdyby tak na trasie postawić tablice informacyjne oznaczające miejsca, których już nie ma? Ech…możliwości jest wiele. Jeszcze przez kilkadziesiąt lat po wojnie mieszkańcy traktowali te tereny nad rzeką jako miejsc wypoczynku i rekreacji. Pamiętam kąpielisko na zakolu Drwęcy na wysokości dzisiejszego MPEC, tuż przy wiadukcie kolejowym.

Przyszedł czas gdy miasto zaczęło rozwijać się w różnych kierunkach. Od połowy lat 80 – tych rozlewiska zostały poszatkowane na działki, częściowo sprzedane w prywatne ręce i stały się potencjalnymi terenami inwestycyjnymi. Tak niewiele nam zostało. Zadbajmy o to, co jeszcze możemy uratować.
Rzeka Drwęca to jedno z ważniejszych źródeł naszej miejskości. Nieocenione ale też niedocenione. To dziedzictwo naturalne i kulturowe. Z szacunku dla tych, co mieszkali tu przed nami i z troską o tych, którzy przyjdą po nas – zwróćmy rzekę miastu. 

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: