Noc Kupały – Noc Świetojańska – Sobótka

Święta tak stare, że trudno odnaleźć ich początki. A jednak można odnieść wrażenie, że ze słowiańskich tradycji świętowania najdłuższego dnia i najkrótszej nocy zostało tylko puszczanie wianków na wodę. Ładnie wygląda, ale niekoniecznie wiadomo w jakim celu te wianki mają się znaleźć na wodzie.


Romantyczny rytuał

Otóż w tradycji słowiańskiej uplecione własnoręcznie wianki z przymocowanym płonącym drewienkiem puszczały na wodę dziewczęta, a chłopcy mieli te wianki wyławiać i rozpoznać właścicielkę. Dzięki temu mogły kojarzyć się pary.

Na ziemiach polskich ta noc sobótkowa była świętem płodności i inicjacji młodzieży. Skojarzone czasem przy pomocy wianka pary, mogły udać się do lasu bez obrazy obyczajności i pozwalać sobie na więcej, niż wypadało zazwyczaj. Takie Walentynki, tylko bardziej….

Idziemy szukać paproci

Można było też jako pretekstu użyć poszukiwania kwiatu paproci, kwitnącego tylko w tę najkrótszą noc.

A kto znalazł kwiat paproci, strzeżony przez różne duchy w najgłębszym lesie, ten stawał się szczęśliwy i bogaty. A w razie niebezpieczeństwa mógł stać się niewidzialny. W legendach pojawia się tez kwiat paproci, jako metafora słowiańskich panien. Miały one nacierać się liśćmi paproci jako afrodyzjakiem. Bywał też ów legendarny kwiat paproci nazywany perunowym kwiatem, od imienia słowiańskiego boga burz Peruna.

Święto wody i ognia

Noc kupalna to święto wody i ognia. Wierzono, że od tego dnia można już bezpiecznie się kąpać, a woda ma moc uzdrawiającą.

Po wygaszeniu ognisk w chatach rozpalane były ogniska na zewnątrz, a ogień krzeszono w specjalny sposób – kawałkami drewna lub specjalnie konstruowanym do tego urządzeniem. Ognie sobótkowe rozniecano na świętych wzgórzach – Łysa Góra, Ślęża lub innych miejscach mocy. Ogniska miały oświetlać dobrym duchom drogę do ludzkich domostw. Dym z płonących ognisk miał za zadanie zapewnić dobrą pogodę na czas żniw.

Zabawy i obrzędy przy ogniskach trwały całą noc. Nad ranem od sobótkowego ognia rozpalane były pochodnie i ten nowy ogień zanoszony był do domostw. Zaś do dogasających ognisk wrzucane były zioła, np. bylica, szałwia, dziewanna i dziurawiec. Zadaniem spalanych ziół było odganiać wszelkie zło.

W ramach walki z pogaństwem na stare słowiańskie święta nałożono nowe, chrześcijańskie. Legendy i zwyczaje się przemieszały. Dobrze jest je poznawać i wiedzieć, jakie rytuały mają na nas wpływ obecnie.

———————————————————————————————————————- https://www.naszeszlaki.pl/archives/41398 https://www.polskieradio.pl/39/156/Artykul/1462991,Noc-Kupaly-swieto-ognia-i-plodnosci

Matela L.; Tajemnice Słowian; Poznaj sekrety słowiańskich przodków; Studio Astropsychologii; Białystok, 2006

Autor

  • Z pierwszego i lubianego zawodu: bibliotekarka. Z wyboru, pasji i życiowej potrzeby: specjalistka żywienia człowieka i dietetyki. Dla frajdy, i żeby się nie nudzić: plastyczka amatorka i florystka z egzaminem.