Błotna breja na ulicy Sobieskiego.

Kiedy idę do pracy, przechodzę przez teren dawnych Białych Koszar. Teren jest bardzo ładny, mieszkańcy są z niego dumni, turyści podziwiają. Ruch jest tam całkiem spory. Sama też lubię tamtędy przechodzić. Budynki na terenie dawnych koszar są remontowane, dobudowywane są nowe. Wszystko pięknie, ale…

Gdy rozpoczynała się budowa zauważyłam, że wielkie samochody budowlane „wywożą” na swoich ogromnych kołach naprawdę sporo ziemi, śliskiego błota i piachu z terenu budowy. Błoto zalega na chodniku i sporym odcinku jezdni. Omijałam błotnistą breję przechodząc na drugą stronę ulicy. Co nie zawsze było proste, jezdnia też jest bardzo zabłocona.

Długi czas miałam nadzieję, że problem jest chwilowy. Minęło kilka miesięcy, odkąd trwa budowa. Nie widziałam sprzątania drogi ani razu. Słyszałam, że raz czy dwa budowlańcy posprzątali.

Błoto wywożone z budowy na kołach pojazdów nie jest tylko problemem estetycznym. Tworzy realne zagrożenie dla bezpieczeństwa. Samochody mogą wpaść na błocie w poślizg. Piesi poza unurzaniem się w błocie po kostki też się ślizgają i grozi to wywrotką. Bardzo trudno jest przejechać wózkiem przez takie miejsca.

Z racji pory roku, mamy zimę, oprócz budowlanego błota na chodnikach i jezdni leży jeszcze niesprzątany śnieg. Zirytowana sytuacją poszukałam informacji, do kogo należy uprzątanie drogi.

Najprościej mówiąc „sprząta ten, kto nabrudził”. Czyli to ekipa budowlana powinna zadbać o czystość chodnika i jezdni. Dodam tylko, że tę kwestię reguluje Kodeks wykroczeń.

Art.  91.  [Zanieczyszczenie drogi publicznej]

Kto zanieczyszcza drogę publiczną lub na tej drodze pozostawia pojazd lub inny przedmiot albo zwierzę w okolicznościach, w których może to spowodować niebezpieczeństwo lub stanowić utrudnienie w ruchu drogowym, podlega karze grzywny do 1500 złotych albo karze nagany.”

To wykroczenie, warte zgłoszenia na Policję lub do Straży Miejskiej. To odpowiedzenie służby do zajęcia się problemem. Ja je już zgłosiłam za korzystając z policyjnej Mapy Zagrożeń Bezpieczeństwa, które to narzędzie też Wam polecam.

Autor

  • Z pierwszego i lubianego zawodu: bibliotekarka. Z wyboru, pasji i życiowej potrzeby: specjalistka żywienia człowieka i dietetyki. Dla frajdy, i żeby się nie nudzić: plastyczka amatorka i florystka z egzaminem.