Mleko. Ale, że roślinne?

Poniedziałek, 22 dzień sierpnia to Światowy Dzień Mleka Roślinnego. Sojowe, owsiane, ryżowe, migdałowe, mieszane, w wersji specjalnej dla baristów, migdałowe, z orzechów włoskich lub laskowych, słonecznikowe a może makowe?

Co prawda firmy mleczarskie zgłaszały obiekcje co do nazwy, twierdząc, że „mleko” jest tylko to od krowy lub innego zwierzęcia, ale w potocznym języku nazwa „mleko roślinne” funkcjonuje. W handlu „mleka roślinnego” należy szukać pod nazwą „napój sojowy/owsiany/ryżowy” itp.

„Mleka” roślinne to opcja dla wszystkich, którzy mają alergię na mleko krowie (kozie i owcze też wtedy często działa alergicznie) lub mają nietolerancję laktozy. Dotyczy to coraz większej liczby dzieci ale też dorosłych. Zdarza się, że ktoś lubiący i używający mleka krowiego zaczyna obserwować u siebie bóle brzucha, biegunki i innego rodzaju sensacje. Możliwe, że przyczyną jest nietolerancja laktozy i przyda się zmiana w jadłospisie.

Napojów/mlek roślinnych używają też ci, którzy rezygnują z produktów odzwierzęcych w diecie. A ludzie robią to z różnych względów. Czasem z powodów zdrowotnych. Czasem wybór jest podyktowany troską o klimat i świadomością jakie koszty dla planety niesie przemysłowa produkcja mięsa i mleka. A często jest ten wybór podyktowany współczuciem i niechęcią do powodowania cierpienia zwierząt. Trzeba przyznać, że cierpią one niewątpliwie w procesie masowej produkcji nie tylko mięsa i jajek ale też mleka.

Dobrze, że jest wybór!

Pozostaje tylko się cieszyć, że jest teraz dostępne, chyba już we wszystkich sieciach „mleko” roślinne. Znaleźć je można w wielu wariantach : sojowe, owsiane, ryżowe, migdałowe, mieszane, w wersji specjalnej dla baristów, jako dodatek do kawy . Produkują je nawet duże firmy mleczarskie. Pozostaje tylko wybrać swoje ulubione 😊

Roślinne zamienniki mleka można używać do wszystkiego tego, do czego używa się tradycyjnie mleka zwierzęcego. Poza dodatkiem do kawy można użyć do owsianki, ciast, naleśników😊…

Można zrobić samemu!

I nie jest to specjalnie trudne 😊

Domowym blenderem można wyczarować napój roślinny jakiego w handlu próżno szukać. Albo jego jakość i intensywność smaku będzie dużo lepsza. Mowa tu o „mlekach” orzechowych – migdałowym, z orzechów laskowych, włoskich, nerkowców; z pestek słonecznika albo nawet z ziarenek maku 😊. Makowe „mleko” będzie ciekawym dodatkiem np. do świątecznej kawy czy deseru.

Jak zrobić?

Potrzeba: blendera, wody, produktu z którego ma być „mleko” niech to będą nerkowce, szczypta soli, cukru – do smaku, ilość zależy od tego z czego ma powstać napój i gustu użytkownika.

  1. Namoczyć filiżankę nerkowców w filiżance wody, można zostawić na noc, można blendować od razu. Nerkowce są bardzo miękkie i łatwo je rozdrobnić.
  2. Zblendować, w trakcie dodać drugą filiżankę wody.
  3. Spróbować; teraz dodać szczyptę soli, cukru do smaku; można dodać więcej wody jeśli takie bardziej smakuje.
  4. Przecedzić przez gęste sitko lub gazę.

Gotowe.

Można przechowywać w lodówce 2-3 dni. Taki napój będzie się rozwarstwiać, przed użyciem należy go wstrząsnąć.

Z odciśniętej masy można zrobić vegański twarożek lub dodać do ciasta drożdżowego. Pędzie pyszne. Ale o tym będzie innym razem.

Autor

  • Z pierwszego i lubianego zawodu: bibliotekarka. Z wyboru, pasji i życiowej potrzeby: specjalistka żywienia człowieka i dietetyki. Dla frajdy, i żeby się nie nudzić: plastyczka amatorka i florystka z egzaminem.